20-02-26
Gm. Czersk. ZDJĘCIA, WIDEO
GM. CZERSK. Spokojnie, to tylko wilk!
.jpg)
Jako miłośniczka zwierząt – zarówno tych większych, jak i mniejszych – pragnę podzielić się swoimi spostrzeżeniami odnośnie wilków, których obecność w naszym otoczeniu budzi dziś tak wiele emocji.
Wilk szary jest gatunkiem budzącym liczne kontrowersje, zarówno w środowisku naukowym, jak i w społeczeństwie. Jego obecność wywołuje zróżnicowane opinie, posiada grono sympatyków, jak również przeciwników.
Wilki są często pokazywane w mediach i wśród ludzi w złym świetle. Przez to wiele osób postrzega je jako zwierzęta agresywne i bardzo niebezpieczne, choć taki obraz nie zawsze jest zgodny z rzeczywistością. Powiedzenia „nie wywołuj wilka z lasu” wyrażające strach czy „wilk w owczej skórze” odnoszące się do nieufności i podejrzliwości, przepełnione są negatywnymi emocjami. Wilki były konsekwentnie prezentowane w sposób negatywny, co można zaobserwować m.in. w klasycznej baśni o Czerwonym Kapturku. Taki obraz wilka, utrwalony w kulturze europejskiej, sprawił, że wielu ludzi postrzega go jako groźne i złe zwierzę, choć nie zawsze potwierdzają to obserwacje jego zachowania.
Wilki są drapieżnikami, co czyni je znakomitymi łowcami. Polują na zwierzynę leśną, choć zdarza się, że ofiarą wilków padają zwierzęta gospodarskie, które są po prostu łatwiejszym do upolowania obiektem. My – ludzie – też lubimy chodzić na skróty. Moim zdaniem to na hodowcach spoczywa odpowiedzialność za właściwe zabezpieczenie inwentarza. Wilki pełnią niezwykle ważną rolę w przyrodzie – dokonują naturalnej selekcji, eliminując przede wszystkim osobniki stare, chore, zranione lub najsłabsze. Dzięki temu populacje innych zwierząt pozostają zdrowsze i silniejsze. Co więcej, ich obecność wywołuje tzw. kaskadę troficzną, czyli łańcuch pozytywnych zmian w całym ekosystemie – wpływają nie tylko na liczebność zwierząt, ale także na roślinność, a w efekcie na równowagę całego środowiska.
Zastanawiam się, jak to możliwe, że ludzie, których pies uważany jest za najlepszego przyjaciela, potrafią tak surowo oceniać wilki – bliskich krewnych swoich czworonożnych towarzyszy. Należy tutaj podkreślić kwestię, że mitochondrialne DNA psa w niewielkim stopniu różni się od DNA wilka, bo zaledwie 0,2% (Wayne, 1993). Niestety wilki postrzegają nasze psy jako konkurencję o zasoby, pokarm czy terytorium. Wilk nie zdaje sobie sprawy, że granice terytorium psa ogranicza jedynie mały wybieg zwany podwórkiem a pies nie stanowi zagrożenia dla jego zdobyczy, bo pożywienie otrzymuje od człowieka. Dlatego powinniśmy zadbać o odpowiednie zabezpieczenie naszych psów, by mogły czuć się bezpiecznie. Pies na nieogrodzonej posesji, przywiązany do łańcucha, nie ma szans obronić się. W takiej sytuacji nie chodzi o prawa natury czy instynkty zwierzęce, lecz o ograniczenia wynikające z warunków, w jakich przebywa – za które odpowiedzialność ponosi właściciel. Jak mówi polskie przysłowie: „cudze wady rychlej niż swoje obaczamy.” Być może taka już nasza ludzka natura.
Nie małe obawy wśród mieszkańców budzi także liczebność wilków. Oszacowanie dokładnej liczebności populacji jest bardzo trudne, możliwe jest określenie jedynie w formie przybliżonych szacunków, nie dające precyzyjnych wyników. My, ludzie, musimy nauczyć się współistnieć z tymi „wygłodniałymi” drapieżnikami, dbając o przyrodę i pamiętając, że to właśnie człowiek doprowadził kiedyś do wytępienia wilków w Polsce. Podobny los spotkał żubry, łosie czy sokoły wędrowne, dlatego odpowiedzialność za ich ochronę leży w naszych rękach.
Na koniec chciałabym przytoczyć bardzo ciekawe wyniki badań, przeprowadzone przez polsko-kanadyjską grupę naukowców pod kierunkiem dr Liany Zanette oraz dr Macieja Szewczyka z Uniwersytetu Gdańskiego. Badania przeprowadzono w Borach Tucholskich, obszarze intensywnie użytkowanym turystycznie i łowiecko. Eksperymenty polegały na odtwarzaniu dźwięków szczekania psa, śpiewu ptaków oraz ludzkiego głosu. Wilki, które usłyszały ludzki głos, dwukrotnie częściej i szybciej opuszczały teren. Wnioski naukowców wskazują, że lęk wilków przed ludźmi jest naturalnym odruchem przetrwania. Wilki nadal boją się ludzi.
Nadia Konefał (mieszkanka Czerska)
Nagrania i zdjęcia z fotopułapek zostały udostępnione dzięki uprzejmości Tucholskiego Parku Krajobrazowego.
.jpg)
Materiały umieszczone w portalu Wizjalokalna.pl chronione są prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Korzystanie z materiałów w całości lub fragmentach, dalsze ich rozpowszechnianie bez zgody pisemnej redakcji portalu Wizjalokalna.pl, jest zabronione.




