Artykuł sponsorowany
Tempo gry – czy da się je narzucić samą techniką?
.jpg)
Tempo gry to takie pojęcie, które dość często przewija się w komentarzu meczowym, ale rzadko kto tak naprawdę je wyjaśnia. Jako kibic z pewnością nie raz usłyszysz, że dana drużyna narzuciła tempo, inna z kolei za nim nie nadążała. Naturalnie zatem nasuwa się pytanie, czy tempo da się kontrolować wyłącznie dobrą techniką. A może jednak potrzeba tu czegoś więcej?
Zacznijmy od początku: czym jest tempo gry?
Tempo gry to szybkość i rytm, w jakim drużyna rozgrywa piłkę oraz reaguje na zmiany sytuacji boiskowej. Nie chodzi tu wyłącznie o to, że dani zawodnicy biegają szybciej od rywali. Tempo to też szybkość podejmowania decyzji, czas kontaktu z piłką, częstotliwość podań czy reakcja na stratę czy odbiór piłki. Kontrola tempa to nie oznacza zawsze, że musi być ono wysokie. Dobra drużyna decyduje, kiedy ma być dynamicznie, a kiedy warto się wycofać i zagrać spokojniej. Więcej o technicznej stronie piłki nożnej przeczytasz na stronie https://fuksiarz.pl/.
Technika a budowanie tempa. Odwieczny dylemat
Technika to fundament. Bez niej nie da się grać szybko i przy tym płynnie. Ogarnięta techniczne drużyna potrafi przyjąć piłkę kierunkowo, utrzymać kontrolę pod presją i ograniczyć liczbę strat. Najprościej mówiąc, zawodnik, który ma opanowaną technikę tak, jakby to był dla niego chleb powszedni, nie potrzebuje dodatkowego czasu na opanowanie futbolówki. Dzięki temu gra toczy się szybciej i nie ma zbędnych przerw.
Dlaczego zatem sama technika to za mało?
Tempo gry to nie tylko kwestia wykonania. To też decyzje i organizacja zespołu. Nawet drużyna bardzo dobrze wyszkolona technicznie może grać wolno, jeśli brakuje ruchu bez piłki lub jeśli zawodnicy stoją w jednej linii. Podania wówczas też tracą na potencjalnym zagrożeniu, bo nie są progresywne. W takiej sytuacji piłka może i krąży, technika jest jak najbardziej na miejscu, ale tempo pozostaje nijakie.
Co reguluje tempo?
Decyzje. To one w największym stopniu regulują rytm meczu. Wprawiony zawodnik z nienaganną techniką może zagrać w bok, cofnąć piłkę czy przyspieszyć akcję podaniem do przodu. Każda z tych decyzji wpłynie na tempo. Gracz, który gra zachowawczo spowolni mecz.
Jeśli jednak zbierze się na odwagę i dobrze zsynchronizuje z kolegami, to tempo akcji rośnie. Dlatego właśnie technika umożliwia szybkie granie, ale to od decyzji zależy, czy drużyna potrafi to tempo wykorzystać na własną korzyść.
Co ma do tego ustawienie i struktura?
Musimy to sobie jasno powiedzieć: tempo gry nie było i nie będzie cechą pojedynczego zawodnika. Co z tego, że wyrwie on do przodu po dobrym przyjęciu, chcąc zbudować zagrożenie, skoro jego koledzy nie zdążą ogarnąć, co się dzieje i zostaną daleko w tyle? Tempo wynika z organizacji całego zespołu. Nawet najlepsza technika tutaj nie pomoże, jeśli zawodnik po przyjęciu piłki nie ma do kogo jej zagrać.
Presja a tempo. Czy to dobra kontra?
Presja rywala szybko zweryfikuje, czy tempo faktycznie jest kontrolowane. Drużyna umiejąca grać pod pressingiem często faktycznie narzuca rytm meczu. Potrafią zachować dokładność w środkowej strefie i nie panikuje, gdy straci piłkę. I tak jak wspomnieliśmy, żeby mogło to zadziałać, na takie zagrania musi reagować cała drużyna – inaczej tempo szybko spadnie.
Kiedy technika robi największą różnicę?
Technika ma ogromne znaczenie w momentach przejściowych. To np. odbiór piłki, przejście drugiej piłki czy faza wyjścia spod pressingu. W takich sytuacjach dobry pierwszy kontakt i szybkie podanie potrafią natychmiast przyspieszyć grę. I to tempo faktycznie się utrzyma, o ile reszta zespołu patrzy na to, co dzieje się na boisku i nie stoi bezczynnie, tylko reaguje natychmiast.
Czy da się narzucić tempo bez świetnej techniki?
Na krótką metę może tak się zdarzyć, ale nie jest to zbyt częsty widok. Intensywność i agresja mogą co prawda wymusić wysokie tempo, ale zasadniczo tylko fragmentami. Pytanie tylko, co dalej? Problem w tym, że bez techniki liczba strat rocznie w zastraszającym tempie, a drużyna po prostu szybko się męczy. Nie ma tu wówczas mowy o kontroli meczu, bo to tylko pojedyncze zrywy, które ostatecznie nie miały większego sensu oprócz tego, że na chwilę zrobiło się zamieszanie. Takiego tempa realnie nie da się utrzymać przez całe spotkanie.
Bukmacherska Sp. z o.o. prowadzi działalność w oparciu o obowiązujące zezwolenie wydane przez Ministerstwo Finansów, co umożliwia legalne oferowanie zakładów wzajemnych.
Należy pamiętać, że udział w grach hazardowych wiąże się z ryzykiem i jest przeznaczony wyłącznie dla osób pełnoletnich. Korzystanie z usług podmiotów działających poza ramami obowiązujących przepisów może skutkować odpowiedzialnością karną.
Materiały umieszczone w portalu Wizjalokalna.pl chronione są prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Korzystanie z materiałów w całości lub fragmentach, dalsze ich rozpowszechnianie bez zgody pisemnej redakcji portalu Wizjalokalna.pl, jest zabronione.




