16-03-26
Powiat chojnicki. ZDJĘCIA
Pasjonaci z regionu odnawiają zabytkową lokomotywę
– ma być „perełką” turystyczną. Projekt prowadzi
z kolegami ze stowarzyszenia Kamil Cesarz z Czerska.
Można wesprzeć akcję



Kamil Cesarz z Czerska i lokomotywa spalinowa SU45-228.


Osoby, które chcą wesprzeć renowację lokomotywy, mogą dołożyć swoją cegiełkę poprzez internetową zbiórkę:
https://zrzutka.pl/n4gd5w


Grupa pasjonatów pracuje nad odnowieniem zabytkowej lokomotywy spalinowej SU45-228. Maszyna powstała w 1976 roku w Zakładach Cegielskiego w Poznaniu i dziś jest prawdziwą perełką dla miłośników kolejnictwa. Silnik jest na licencji Fiata. Projektem zajmuje się pochodzący z Czerska Kamil Cesarz, a całą akcję prowadzi Chojnickie Stowarzyszenie Miłośników Kolei.


W całej Polsce wyprodukowano około 260 takich lokomotyw. Do dziś zachowało się jedynie kilka egzemplarzy – trzy są już odrestaurowane, a ta odnawiana przez pasjonatów (sprowadzona z Nowego Sącza/Lublina) ma być czwartą sprawną maszyną tego typu – jako jedyna na północy kraju. We Wrocławiu jest jedna w historycznym malowaniu do pociągów retro. A reszta w Kostrzynie i Brzesku służy do służy do prowadzenia pociągów towarowych.  



Pomysł zakupu pojawił się około trzech lat temu, był możliwy dzięki wsparciu inwestorów, którzy są również członkami stowarzyszenia. Ostatecznie pasjonaci zdecydowali się na zakup lokomotywy i rozpoczęcie jej renowacji. Łącznie projekt pochłonie około 300 tys. złotych, z czego sama lokomotywa kosztowała 230 tys. zł.

Przy pracach działa grupa około 10 osób – wolontariuszy i miłośników kolei. Wśród nich są także młodzi, kilkunastoletni pasjonaci. Spotykają się głównie w weekendy oraz dwa razy w tygodniu, poświęcając swój wolny czas, aby przywrócić maszynie dawny blask.

Lokomotywa ma imponujące parametry techniczne. Napędza ją silnik na licencji Fiata V12 o mocy około 1750 KM. Każdy z 12 tłoków ma średnicę około 21 centymetrów. Jednostka pracuje na oleju napędowym i zużywa około 300 litrów paliwa na 100 kilometrów, a zbiornik mieści aż 3200 litrów paliwa.



Maszyna ma około 19 metrów długości, 4 metry wysokości i około 2 metry szerokości. Do jej obsługi potrzebna jest dwuosobowa załoga – maszynista i jego pomocnik.

Prace prowadzone są w specjalnie przygotowanej hali namiotowej. Jednym z większych wydatków było malowanie lokomotywy - około 50 tys. złotych.

Obecnie wolontariusze wykonują wiele żmudnych, ale niezwykle ważnych prac. Kolejne elementy są dokładnie oczyszczane i zabezpieczane przed korozją. Trwa również składanie jednej z kabin maszynisty wraz z szafami elektrycznymi – to bardzo precyzyjne zadanie wymagające cierpliwości i dokładności. Na „warsztat” jest brany też silnik. 

Jak podkreślają pasjonaci, choć prace bywają monotonne i wymagają ogromnego nakładu czasu, każdy kolejny etap przybliża ich do celu. Największą nagrodą będzie moment, gdy sprawna lokomotywa ponownie pojawi się na kolejowym szlaku.



Docelowo maszyna ma służyć turystyce kolejowej. W planach są przejazdy historycznym składem, który ma przypominać o dawnych czasach kolei. W przyszłości lokomotywa ma ciągnąć również wagony retro, a być może także piętrowe wagony pasażerskie.



Pasjonaci liczą także na wsparcie osób, którym bliska jest historia kolei. Trwa zbiórka środków na dalsze prace i zakup niezbędnych materiałów.

Osoby, które chcą wesprzeć renowację lokomotywy, mogą dołożyć swoją cegiełkę poprzez internetową zbiórkę:
https://zrzutka.pl/n4gd5w

(red)
fot. nadesłane, m.in. Mike Chalupczak





Materiały umieszczone w portalu Wizjalokalna.pl chronione są prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Korzystanie z materiałów w całości lub fragmentach, dalsze ich rozpowszechnianie bez zgody pisemnej redakcji portalu Wizjalokalna.pl, jest zabronione.